czwartek, 14 sierpnia 2014

Hejka wam☺

Wiem ze juz dzis pisalam ale troche sie jeszcze dzialo ze musze napisac jeszcze raz. Okolo godziny 15.00 bylam poza domem. Razem z ciocia i ola bylysmy na bioderkach a potem pojechalismy do ciotki zosi. Jest bardzo mila. Jedzie sie do niej dosc dlugo dlatego ze mieszka ona na duzej górze w limanowej na ulicy leśnej. Przestalo padac ale ciągle kropilo. Teraz siedze w samochodzie razem z olcia ktora przed momentem zasnela a ciocia beatka poszla do polo marketu po pomidory. Nawe nie wyobrazacie sobie jak olusia slotko wyglada kiedy spi. Ona cala jest jak cukiereczek. Przeslalabym wam jej zdjecie ale ciocia pewnie by sie zloscila na mnie a tego bym nie chciala. Jeszcze by mi zabronila widywac mojego szkraba w tego bym za nic w zyciu nie zniosla nawet za worek zlota. Koncze bo ciocia wraca z pomodorkami . Caluje mocno
Ania 😛

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz